O nas

Kabaret Masztalskich swoje powstanie zawdzięcza audycjom radiowym, które jego obecni członkowie niegdyś tworzyli. Pierwsza taka audycja została zrealizowana z okazji górniczego święta Barbórki w 1985r. na antenie katowickiej rozgłośni Polskiego Radia. W atmosferze biesiady z dowcipami i wspólnym śpiewem, co później tak było lubiane przez radiosłuchaczy – sympatyków Radiowego Klubu Masztalskiego a następnie Kabaretu Masztalskich. Autorem tej audycji był Jerzy Ciurlok – późniejszy współtwórca Kabaretu Masztalskich i Radiowego Klubu Masztalskiego odgrywający postać imieniem „Ecik”, zaś oprócz niego w audycji wzięło udział dwóch późniejszych uczestników RKM.

Latem następnego, 1986r. Aleksander Trzaska, wówczas jeden z prezenterów najpopularniejszego wakacyjnego magazynu radiowego „Lata z radiem”, postanowił z udziałem innych dziennikarzy katowickiego radia – w tym z wymienionymi wyżej – zaprezentować śląski dowcip całej Polsce. Oddźwięk był tak wielki, że trzeba było pomysł kontynuować. Wkrótce, w porze nadawania audycji RKM – u w wielu miejscach ruch zamierał na 5 minut, bo ludzie chcieli zabawić się wraz z wesołkami ze Śląska. Nazwa urobiona została od postaci występującej w śląskich dowcipach. Jako, że każde przedsięwzięcie grupy ludzi powinno mieć jakiegoś szefa, więc postanowiono, że nie będzie on miał tytułu prezesa, naczelnika, kierownika, dyrektora, lecz Masztalskiego i jego zastępca wice -Masztalskiego. Funkcja była wybieralna i kadencyjna, lecz w praktyce okazało się, że postać zrosła się trwale z wybranym na początku Aleksandrem Trzaską.

RKM a potem KM sięgnął do zawartości największej skarbnicy śmiechu i zabawy; do zwyczajnego, „obiegowego” dowcipu i osiągnął gigantyczny sukces. Ogromnie przyczyniła się do tego atmosfera charakterystycznej dla Śląska biesiadnej zabawy i specyficzne śląskie poczucie humoru. Przy okazji popularyzowana była śląska mowa, wcześniej dość obca mieszkańcom innych regionów. Wszystko to miało wielu przeciwników i prześmiewców, ale znacznie więcej było sympatyków – wśród nich była nieodżałowana Mira Zimińska – Sygietyńska dyr. Zespołu Pieśni Tańca „Mazowsze”, która wiele razy dawała publiczny wyraz swej sympatii i dobrym słowem „Masztalskich” wspierała. Podobnie dyr. PZPiT ”Śląsk”, niestety także już nieżyjący Stanisław Hadyna a także wiele innych wybitnych postaci z różnych obszarów życia.

Naturalną konsekwencją popularności medialnej stała się działalność estradowa, początkowo w ogóle niebrana pod uwagę. I na tym polu wkrótce przyszły kolejne sukcesy, po uprzednim ukształtowaniu się trwającego do dziś kabaretu Masztalskich w składzie: Jerzy Ciurlok i Aleksander Trzaska. Masztalscy bawili setki tysięcy mieszkańców polski i Polonię na całym świecie. Na ich występach pokładają się ze śmiechu ludzie o najprzeróżniejszym społecznym statusie i wykształceniu. Udało się nawet wywołać szeroki uśmiech na kamiennej twarzy premiera Waldemara Pawlaka, co uwiecznione jest na prasowych fotografiach. Nie jedyna to zresztą głowa państwa przez Masztalskich skutecznie bawiona. Gdyby zestawić statystykę osób i miejsc goszczących Kabaret Masztalskich, trzeba by było napisać książkę. Nie ma w tym ani odrobiny przesady. Masztalscy, choć nie interesują się nimi media, ciągle są pożądanymi gośćmi wszelakich imprez; dają duże występy solowe, bądź z udziałem innych artystów, uczestniczą w festynach i biesiadach, kameralnych bankietach a nawet uroczystościach rodzinnych.

Jeśli trzeba, elegancko lub zabawnie każdą imprezę poprowadzą, jako konferansjerzy lub mistrzowie ceremonii – wszak byli prezenterami radiowymi, jednymi z najlepszych i szczególnie nagradzanych. W ostatnim czasie wyróżnili się czymś jeszcze; stworzyli 90 czterdziestominutowych rozrywkowych audycji telewizyjnych w absolutnie nowatorski sposób posługując się dowcipem i prezentując go.