Na jedno źle, na drugie dobrze…

Przed familokiem klachały dwie sómsiadki.
- Powiym Wóm Cilko (Cecylio), że moja cera, to sie bardzo dobrze wydała (wyszła za mąż). Ziyńć je bardzo dobry chop; niy pije, cołki geltag (wypłatę) uoddowo, w dóma wszystko porobi, poschranio (posprząta), wypiere, uwarzi i jeszcze tyj mojij dziołsze śniodanie do łóżka nosi…
- Niy godejciyż Lyjno (Heleno), taki dobry? A wasz synek; jak ta ze swojóm babóm żyjóm?
- Ach, wiycie; szkoda godać! Uón to mo ciynżko, bo w dóma wszystko robi, schranio, piere, warzi, wszystki piynióndze uoddowo, ani se boroczek nic niy wypije a jeszcze ku tymu, tyj swojej dioblij strzydze, śniodanie do łóżka nosi…

Na odkrycia nigdy za późno…

Pewien mężczyzna ogląda w telewizji program przyrodniczy. Słyszy tekst komentarza:
- Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
W tym momencie telewidza jakby sprężyna wyrzuciła z fotela; poderwał się i wrzasnął:
- Cholera jasna! I ja dotąd nie wiedziałem, że jestem pandą!!!

Niedogadanie…

Zakład fryzjerski. Klient dopiero, co usiadł na fotelu.
- Jak strzyżemy? – Pyta fryzjer.
- Moja żona lubi długie – odpowiada klient.
- Moja też –komentuje fryzjer - ale jak strzyżemy???
O co chodzi?
Żona do męża:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni się bardzo kochają… On ją całuje na powitanie i na pożegnanie… Czy ty nie mógłbyś też tak robić?
- Daj spokój - odpowiada mąż – przecież prawie jej nie znam...

Nieporozumienie

Mężczyzna z kobietą zostawiają w restauracyjnej szatni płaszcze. Szatniarz odbierając płaszcze, pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, nie... Tylko na jedną kawę…

Nowicjusz

Pewien młody człowiek po zrobieniu dyplomu, dostał od swojej zamożnej rodziny bilet na rejs luksusowym statkiem pasażerskim. Radzi się kumpli, co ma ze sobą zabrać.
-...dobrą torbę podróżną, wygodne buty - wyliczają koledzy - kilka koszul, spodnie- bermudy, elegancki garnitur na wieczorne rauty, tabletki przeciwko chorobie morskiej  i oczywiście kondomy...
Facet robi zakupy z listą w ręku. Dochodzi do apteki i zamawia przy okienku:
- 20 prezerwatyw i 20 tabletek przeciwko wymiotnych.
Aptekarz podając towar zauważa ze współczuciem:
- Jeśli panu to nie służy to może niech się pan nie zmuszać...?!

Ojcowska troska

„Nowobogacki” miał syna „prawiczka”. Na 16 urodziny postanowił zrobić mu prezent - niespodziankę i zafundować mu odpowiednią panienkę, jeszcze dziewicę. W dniu urodzin dzwoni do syna na komórkę i mówi:
- Synu, jedź na daczę. Jak będziesz na miejscu, daj znać, to ci powiem, co masz robić!
Pojechał syn na daczę, wszedł na piętro i zobaczył na środku salonu
ogromne łóżko, na którym leżała piękna dziewczyna w delikatnym peniuarze. Zdziwił się, ale jak tato kazał oddzwania.
- Tatku, jestem na miejscu.
- A „laseczkę” widzisz?
- Widzę.
- "Choinka" stoi?
Chłopak rozejrzał się, wokoło ale żadnej choinki nie zauważył. Ale spogląda za okno; jest świerczek, więc rzucił do słuchawki:
- Stoi tato, stoi…
- No to skacz na nią!
Chłopak otworzył okno i z rozbiegu skoczył na drzewko. Po godzinie dzwoni do niego ojciec:
- No, jak, krew była?
- Taaa... Z nosa i z uszu...
Ojciec z zachwytem:
- Moja krew, moja krew, mój ty sadysto!